Sesja brzuszkowa w domu Poznań

Sesja ciążowa w domu, w którym jeszcze panuje cisza. Pierwsza ciąża, pierwszy raz w tej roli, pierwsze oswajanie myśli, że za chwilę wszystko się zmieni. On wojskowy pilot, przyzwyczajony do precyzji i kontroli. Ona położna, znająca porody od strony zawodowej, a teraz stojąca po drugiej stronie tej historii. Oboje spokojni, nieśmiali, bardzo uważni na siebie nawzajem.

Nie było starszego dziecka, które wypełniałoby przestrzeń ruchem. Nie było zabawek porozrzucanych po podłodze. Sesja ciążowa w domu toczyła się w przestrzeni, która dopiero przygotowuje się na przyjęcie nowego człowieka. Przewijak i łóżeczko kupione w ramach wyprawki były jedynymi znakami, że poród jest coraz bliżej. Że ta cisza za chwilę zmieni swój charakter.

Na początku było trochę niezręczności. Ręce nie bardzo wiedziały, gdzie się podziać. Spojrzenia uciekały na chwilę w bok. Lody stały na blacie i powoli topniały, tak samo jak napięcie, które przyszło razem z aparatem. Z czasem stres zaczął ustępować, rozmowy płynęły spokojniej, ruchy stawały się bardziej naturalne.

Nie było wymuszonych póz, ani wielkich gestów. Były naturalne uśmiechy, delikatne dotknięcia, krótkie spojrzenia pełne czułości. W tej sesji najważniejsze było to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Spokój, który łączył ich oboje. Zaufanie. Gotowość, która nie krzyczy, tylko cicho czeka.

Ta domowa sesja ciążowa była zapisem momentu zawieszenia. Pomiędzy tym, co znane, a tym, co dopiero nadejdzie. Bez pośpiechu, bez nadmiaru bodźców. Tylko oni, ich dom i myśl, że już niedługo pojawi się ktoś, kto wypełni tę przestrzeń zupełnie nową energią.

Cześć, jestem Marta!

Jestem fotografką i mentorką. Zatrzymuję ciszę, codzienność i bliskość – tak, jak są naprawdę. Uczę też innych, że nie trzeba udawać, by tworzyć fotografie, które zostają na zawsze.

Fotografia to dla mnie droga rozwoju – człowieka i przedsiębiorcy. Fotografuję codzienność, bliskość i ważne momenty bez ustawiania i upiększania. Nie używam Photoshopa do poprawiania ludzi – wierzę, że prawda i codzienność wystarczą.

Dbam o to, abyście czuli się swobodnie i bezpiecznie, bo relacja jest ważniejsza niż efekt. Od lat dzielę się też doświadczeniem z fotografkami, które szukają odwagi i nowego spojrzenia na swoją pracę.

Nie czekaj na „lepszy moment”.

 

Te najpiękniejsze dzieją się tu i teraz. Umów się na sesję, by zatrzymać emocje, bliskość i codzienne rytuały, które z czasem zacierają się w pamięci.

Niezależnie czy to rodzinny reportaż, pierwszy oddech Twojego dziecka, dzień z Waszego życia – bez pozowania, pośpiechu, prawdziwie

 

Zarezerwuj sesję

Zgoda

7 + 7 =