Sesja rodzinna w domu w Poznaniu

Sesja rodzinna w domu, w którym życie toczy się swoim rytmem. Dwójka dzieci, jedno jeszcze bardzo małe, drugie już ciekawe świata i wszystkiego, co dzieje się wokół. Od początku było jasne, że to nie będzie sesja na pozowanie, tylko reportaż rodzinnej codzienności, pełen ruchu, dotyku i drobnych momentów, które zwykle umykają.

Zaczęliśmy spokojnie, wspólnymi kadrami na sofie. Bliskość, ramiona splątane ze sobą, dzieci wtulone w rodziców. Piesek kręcił się pod nogami, biegał po pokoju i co chwilę liżąc małe stópki, wywoływał śmiech i zamieszanie. Było czytanie książek, przewracanie stron małymi palcami, chwile zatrzymania pomiędzy jednym wybuchem śmiechu a kolejnym.

Potem przenieśliśmy się na górę, do pokoju starszej dziewczynki. Tam rytm zwolnił. Mama karmiła młodsze dziecko, skupiona i spokojna, a tata w tym samym czasie czytał w łóżku starszej, budując ich własny, cichy moment bliskości. Każdy był zaopiekowany, każdy miał swoją przestrzeń, a całość układała się w harmonijną opowieść o byciu razem.

Na końcu zeszliśmy do kuchni. Tam energia znów przyspieszyła. Domowa pizza, mąka na blacie, zapach drożdży i bazylii. Małe rączki ugniatały ciasto z pełnym zaangażowaniem, próbując dorównać dorosłym. Śmiech, rozmowy, chaos, który jest najlepszym dowodem na to, że dzieje się coś ważnego. Pizza była obłędna – nie tylko w smaku, ale w całym procesie jej tworzenia.

Ta sesja rodzinna w domu była opowieścią o wspólnym czasie. O tym, że najpiękniejsze kadry powstają wtedy, gdy nikt nie próbuje ich tworzyć na siłę. W zabawie, w czytaniu, w karmieniu, w gotowaniu. W zwykłym życiu, które właśnie dzięki tej zwyczajności staje się wyjątkowe.

Cześć, jestem Marta!

Jestem fotografką i mentorką. Zatrzymuję ciszę, codzienność i bliskość – tak, jak są naprawdę. Uczę też innych, że nie trzeba udawać, by tworzyć fotografie, które zostają na zawsze.

Fotografia to dla mnie droga rozwoju – człowieka i przedsiębiorcy. Fotografuję codzienność, bliskość i ważne momenty bez ustawiania i upiększania. Nie używam Photoshopa do poprawiania ludzi – wierzę, że prawda i codzienność wystarczą.

Dbam o to, abyście czuli się swobodnie i bezpiecznie, bo relacja jest ważniejsza niż efekt. Od lat dzielę się też doświadczeniem z fotografkami, które szukają odwagi i nowego spojrzenia na swoją pracę.

Nie czekaj na „lepszy moment”.

 

Te najpiękniejsze dzieją się tu i teraz. Umów się na sesję, by zatrzymać emocje, bliskość i codzienne rytuały, które z czasem zacierają się w pamięci.

Niezależnie czy to rodzinny reportaż, pierwszy oddech Twojego dziecka, dzień z Waszego życia – bez pozowania, pośpiechu, prawdziwie

 

Zarezerwuj sesję

Zgoda

12 + 3 =