Czy przewracanie placków nadaje się do zdjęć? A jeśli w tym samym czasie musisz karmić, zerkać na starszą córkę, poczytać obu, ułożyć klocki, poprawić księżniczce koronę albo odebrać telefon?
Tak. To nadal Ty. I to nadal Twoje życie.
Nie wyjęte z kontekstu. Nie wyczyszczone z chaosu. Nie ułożone pod obiektyw. Prawdziwe. Wielowarstwowe. Czasem męczące, czasem czułe, często dziejące się naraz.
Fotografia nie musi zaczynać się wtedy, kiedy wszystko ogarniesz. Najważniejsze momenty dzieją się pomiędzy. W pół gestu. W niedokończonym zdaniu. W ręce trzymającej patelnię i dziecko jednocześnie.
To, co wydaje się zbyt zwyczajne, za kilka lat okaże się bezcenne. Bo właśnie tak wyglądało Twoje macierzyństwo. Twoja codzienność. Twoja obecność.
Zdjęcia powstawały po prostu w trakcie dnia. Karmienie piersią na sofie, ciało mamy ułożone wygodnie, dwuletnia dziewczynka wtulona, spokojna. W tym samym czasie czytanie książki, przewracanie stron, palce śledzące obrazki. Nic nadzwyczajnego, a jednak wszystko ważne.
Potem przyszło lepienie ceramiki. Małe dłonie zanurzone w glinie, skupienie, brudne palce, ślady na ubraniach. Mama obok, obecna, cierpliwa. To był ten moment wspólnego bycia, kiedy nie trzeba się spieszyć ani niczego przyspieszać. Gdy praca jest zabawą, a zabawa rozmową bez słów.
Po ceramice było pożegnanie z tatą, który wychodził do pracy. Krótkie, czułe, zwyczajne. Drzwi się zamknęły, dzień potoczył się dalej. Mama z córką poszły się bawić domkiem, a po chwili znów wróciła pierś. Bez planu, bez zastanawiania się, czy to już, czy jeszcze. Po prostu odpowiedź na potrzebę.
Wszystko działo się pośród życia. Obok stał odkurzacz. W tle była otwarta garderoba pełna rzeczy, ubrań, codzienności, śladów normalnego dnia. Nic nie zostało uprzątnięte specjalnie na potrzeby zdjęć. Przestrzeń była taka, jaka jest naprawdę.
Te kadry nie opowiadają o wyjątkowym wydarzeniu. Opowiadają o relacji. O bliskości, która wplata się w zwykłe czynności. O karmieniu, które jest częścią dnia, tak samo jak czytanie, lepienie, pożegnania i zabawa. O domu, który żyje, nie pozując. I o miłości, która nie potrzebuje scenografii.
karmienie piersią w domu projekt społeczny grupowa sesja karmienia piersią Pani Woźna Poznań
sesja dokumentalna w domu Poznań reportaż codzienności Pani Woźna
sesja dokumentalna w domu Poznań reportaż codzienności Pani Woźna
sesja dokumentalna w domu Poznań reportaż codzienności Pani Woźna
sesja dokumentalna w domu Poznań reportaż codzienności Pani Woźna
Połóg. Sesja dokumentalna karmienia piersią w domu
Zdjęcia w połogu. Bez upiększeń. Bez prób przykrywania tego, jak naprawdę wygląda ten czas. Majtki siateczkowe z podpaską, ciało w procesie gojenia, hormony wciąż w ruchu. Ta sesja nie powstałaby bez ogromnego zaufania i bez poczucia misji, że te obrazy będą potrzebne innym kobietom. Że za kilka lat ktoś na nie spojrzy i pomyśli: ja też tak mam.
Mleko kapie. Jest gorąco. Ciało jest obce i jednocześnie bardzo swoje. Poznawanie siebie na nowo dzieje się tuż obok karmienia, tulenia, oddawania przestrzeni drugiemu człowiekowi. Zmęczenie nie jest chwilowe, jest głębokie. A mimo to jest w tym wszystkim siła. Cicha, niewidoczna na pierwszy rzut oka.
Te zdjęcia mówią o doświadczeniu, które często zostaje schowane. O połogu, który bywa trudny, lepki, intensywny. O karmieniu piersią, które nie zawsze wygląda jak z poradnika. I właśnie dlatego są potrzebne. Bo normalizują. Odbierają poczucie samotności.
Zdjęcia powstały w ramach projektu Tak karmię. Karmię tak… – grupowej sesji karmienia w domach. Projektu, który pokazuje, jak karmienie piersią wygląda w różnych sytuacjach, w różnych ciałach, w różnych domach. Bez jednego wzorca. Bez ocen.
To fotografie, które nie mają być wygodne. Mają być prawdziwe. Mają służyć kobietom latami. Przypominać, że połóg to czas przejścia, a nie porażki. I że w tej surowej codzienności jest ogromna wartość.
karmienie piersią w domu projekt społeczny grupowa sesja karmienia piersią Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w domu projekt społeczny grupowa sesja karmienia piersią Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w domu projekt społeczny grupowa sesja karmienia piersią Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w domu projekt społeczny grupowa sesja karmienia piersią Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w domu projekt społeczny grupowa sesja karmienia piersią Pani Woźna Poznań
Reportaż codzienności w domu, który zaczyna się bardzo zwyczajnie. Od wnoszenia pożyczonego łóżeczka, od planowania przestrzeni, od myśli o tym, że wkrótce ktoś nowy zajmie w tym domu swoje miejsce. Mama w ciąży krząta się po kuchni, robi poranne śniadanie, jeszcze w ciszy, zanim dzień na dobre się rozpędzi.
Potem są bose stopy i szybka decyzja, żeby wyjść na chwilę do ogrodu. Na boso, z synkiem, na trampolinę, pośmiać się, powygłupiać, rozruszać ciało. Tata w tym czasie sprząta ogród, robi swoje, a życie toczy się obok, bez zatrzymywania się na „idealny moment”.
W domu znów zmienia się rytm. Wspólne ćwiczenia na macie, trochę zabawy, trochę wygłupów. Potem pokój dziecięcy, autka sunące po dywanie, książki czytane po raz setny i modelina, która klei się do palców i zostaje pod paznokciami. Nic nadzwyczajnego. A jednak wszystko ważne.
Później wyjście na lody do kawiarni. Krótki spacer, słońce, rozmowy. Następnie las i rowerek biegowy, małe nogi pędzące przed siebie, a dorośli idą krok za nimi, spokojnie, bez pośpiechu. To te momenty, które nie krzyczą, że są warte zapamiętania.
Powrót do domu. Tata siada przed telewizorem, łapie chwilę oddechu. Mama w kuchni robi naleśniki, a synek biega dookoła, to tu, to tam, zagląda do miski, pomaga po swojemu. Zapach smażonego ciasta miesza się z dźwiękami domu, który żyje.
I wtedy pojawia się to pytanie. Czy to wszystko jest serio warte fotografowania. Przecież to tylko zwykły dzień. Bez wyjątkowej okazji. Bez wielkich emocji.
Chyba tak. Bo za kilkanaście lat to właśnie do tych kadrów się wraca. Do tych chwil, które wtedy wydawały się zbyt zwyczajne, żeby je zatrzymać. I wtedy naprawdę sobie za to podziękujesz.
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
reportaż codzienności rodzinna sesja dokumentalna dzień z życia fotograf Poznań
To był reportaż codzienności, bez planu i bez wyjątkowych okazji. Zwykły dzień mamy z dwiema dziewczynkami. Jedna malutka, jeszcze niemowlak, blisko ciała przez większość czasu. Druga starsza, w nieustannym ruchu, z energią, która wypełnia cały dom.
Karmienie piersią przeplatało się z codziennymi obowiązkami. Mała piła spokojnie, wtulona, a mama w tym samym czasie wykładała naczynia ze zmywarki z nosidłem na piersi. Bez pośpiechu, bez napięcia. Potem było rozkładanie prania, miękkie tkaniny układane na kanapie, chwile zatrzymania pomiędzy jednym zadaniem a kolejnym. W pewnym momencie, zupełnie naturalnie, przyszło obcinanie paznokci, kiedy niemowlę nadal ssało pierś, ufne i bezpieczne.
Na podłodze rozłożona mata, zabawa z zabawkami, małe rączki chwytające kolory, spojrzenia pełne skupienia. Obok starsza dziewczynka biegała, kręciła się w kółko, tańczyła do piosenki lecącej z telewizora, czasem wpadając w kadr, czasem znikając gdzieś za drzwiami. Jej śmiech był tłem dla wszystkiego, co się działo.
W salonie stały maszyny męża, niepasujące do reszty wnętrza, ale idealnie wpisujące się w tę historię. Pranie, sprzęty, codzienne przedmioty, które zwykle próbuje się ukryć. Tutaj były częścią życia, tak samo ważną jak czułe gesty i spojrzenia.
Ten reportaż nie szukał wielkich emocji, bo one były obecne w najmniejszych momentach. W spokojnym karmieniu. W tańcu bez powodu. W zmęczonych dłoniach, które wciąż robią swoje. Zwykłe życie, bez filtra i bez poprawiania.
A jednak była w tym wszystkim magia zwyczajności. Taka, którą widzi się dopiero po czasie. Kiedy te dni miną. Kiedy dzieci urosną. Kiedy ktoś zapyta, jak to było wtedy naprawdę. I właśnie po to jest reportaż codzienności – żeby te momenty nie zniknęły.
Reportaż codzienności sesja domowa bez pozowania rodzinna Poznań
Reportaż codzienności sesja domowa bez pozowania rodzinna Poznań
Reportaż codzienności sesja domowa bez pozowania rodzinna Poznań
Reportaż codzienności sesja domowa bez pozowania rodzinna Poznań
Reportaż codzienności sesja domowa bez pozowania rodzinna Poznań
Reportaż codzienności sesja domowa bez pozowania rodzinna Poznań
Reportaż codzienności sesja domowa bez pozowania rodzinna Poznań
Projekt społeczny – karmienie piersią w miejscach publicznych
Czy „TU JESTEM” jest w ogóle potrzebne? Czy większość z nas, kobiet, wychodząc z domu i załatwiając codzienne sprawy, funkcjonując w przestrzeni publicznej czuje się komfortowo? Czasy się zmieniają. Dzisiejsze macierzyństwo, coraz większe wsparcie położnych, dostępność wiedzy o laktacji oraz zmiana pokoleniowego myślenia działają na korzyść matek karmiących, ale… Tegoroczny projekt nie powstał z powodu mojej fantazji. Część dziewczyn nie doświadczyła nigdy, żadnych przykrych sytuacji związanych z karmieniem dziecka w miejscu publicznym. Te które jednak zderzyły się ze ścianą, niezrozumieniem, wypraszaniem z pewnych obiektów, komentowaniem swojego „obscenicznego” zachowania nie mając dobrze zbudowanej pewności siebie, zaczynają serio zastanawiać się, czy z nimi wszystko okej. Może faktycznie trzeba się schować, nakryć wielką płachtą, uciekać do brudnej toalety, czy zamykać się w aucie za przyciemnionymi szybami.
Społeczna akceptacja kobiety karmiącej piersią dziecko jest niesamowicie ważna dla niej. Chyba nikogo tu nie zdziwię i niczego nie przekręcę, jeśli napiszę, że macierzyństwo to najcięższa praca świata. Bez wsparcia w domu i poza nim, będąc zmęczoną, niedospaną, głodną, doprowadzoną na skraj cierpliwości, nie jest trudno o wycofanie się z życia społecznego.
„Tu jestem” nie pokazuje kobiet, które poruszając się w przestrzeni publicznej oczekują czegokolwiek. My mówimy – zobacz, chcę tylko załatwić coś w urzędzie, wysłać kartkę na poczcie, zrobić zakupy nie czekając do wieczora na partnera. Pragnę wyjść na spacer, poćwiczyć, iść na wystawę, obejrzeć film w kinie plenerowym, popływać na basenie. Ty żyjesz swoim życiem, a moje wygląda obecnie tak – poruszam się z dzieckiem, bo taki mam etap życia. Nie chcemy wykluczenia, bo ono potrafi dosłownie zabijać w czterech ścianach. Każda z kobiet wie, jak początki macierzyństwa i przestawienie się na nowy tryb funkcjonowania potrafią zburzyć dotychczasowe myślenie, życie, relacje. Ile z nas doświadczyło odcięcia się znajomych, braku tematów do rozmów z rodziną, która nie akceptuje i nie rozumie potrzeb dzieci?
To co dla mnie jest najdziwniejsze to egoizm obecnego człowieka. Ja, ja, ja. Mój nos, sprawy, pęd życia. Muszę zdążyć tam i tam. Zrobić to i to. Nie właź mi w drogę, nie przeszkadzaj, nie każ mi się zatrzymać. Karmienie piersią to taki stop. Dziecko chce pić, przytulić się, jest głodne, uczy się reakcji ciała, poznaje sposoby radzenia sobie z emocjami i wywierania wpływu na zachowanie innych. I KAŻDY Z NAS BYŁ DZIECKIEM. To normalne, że dzieci się rodzą, a żeby rosnąć muszą jeść i pić. Jako matki wybieramy świadomie najlepszy według nas sposób żywienia swojego malucha. Wychodzenie z domu jest potrzebne dla zachowania równowagi psychicznej kobiety, której zmienił się dotychczasowy świat.
W imieniu swoim, obecnych mam i tych przyszłych mówię spokojnie – TU JESTEM. Po prostu mnie zobacz. TU JESTEM, nie każ mi się chować. TU JESTEM, tak samo jak Ty. TU JESTEM. Marta Woźna, 2024
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
karmienie piersią w miejscu publicznym grupowa sesja Pani Woźna Poznań
W projekcie TU JESTEM wzięło udział 31 kobiet. Zdjęcia rozpoczęły się 18 maja na zawodach biegowych w Tarnowie Podgórnym i zakończyły 13 lipca na ślubie pary młodej w Wąsowie. Ukoronowaniem projektu był zorganizowany flash mob, w trakcie którego na poznańskiej Cytadeli 75 kobiet karmiło publicznie swoje dzieci.
Lista odwiedzonych przez nas miejsc i sfotografowanych sytuacji:
winda w galerii Plaza, wystawa sklepu Luillu , kościół Fara Poznańska, zakład fryzjerski Tomasz Drab, tramwaj, Starostwo Powiatowe (urząd), Lidl, lotnisko Ławica, galeria handlowa Avenida i King Cross, Auchan, zawody biegowe Bieg Lwa, przystanek autobusowy, ławka w parku, plaża w Lusowie, przebieralnia w H&M, plac zabaw, Tarnowskie Termy (basen), przychodnia, stacja benzynowa, koncert na dniach gminy Tarnowo Podgórne, targ warzywny, deptak w Poznaniu, karuzela w parku rozrywki, lumpeks, kawiarnia Kahawa, kawiarnia bardzo, parking przy galerii Podolany, apteka na rynku Jeżyckim, Ikea, Obi, dworzec w Poznaniu, cmentarz, strefa kibica w Restauracji na Trakcie, poczta, kaplica w Wąsowie podczas ślubu, Nowy Rynek w Poznaniu (biurowce), budynek aresztu śledczego w Poznaniu, Palmiarnia w Poznaniu, szatnia w żłobku, Leroy Merlin w Swadzimiu, Jucca w Tarnowie Podgórnym (ogrodniczy), Stare Zoo w Poznaniu, przejście dla pieszych, blokowisko, lodziarnia Kociak, basen zewnętrzny Chwiałka, joga pod Starym Browarem, paczkomat, pokój dla matki karmiącej w Posnanii, kino plenerowe nad Rusałką, Stary Rynek podczas koziołków, las nad Rusałką, wystawa foto w Zamku, przedstawienie dla dzieci pod Zamkiem, MOP Palędzie, Mc Donald Rokietnica, restauracja Rusałka, piekarnia i dział mięsny w Lewiatanie, przychodnia onkologiczna przy ul. Szpitalnej, Szpital im. Karola Jonschera w Poznaniu, TKmaxx